Przedsiębiorstwa rodzinne się starzeją

W krajach Unii Europejskiej bardzo szybko rośnie liczba firm rodzinnych, które z różnych przyczyn nie mają następców. Ich likwidacja może doprowadzić do utraty znacznej liczby wartościowych miejsc pracy. Stąd rządy niektórych krajów – m. in. Belgii, Holandii, Niemiec już podjęły działania, by zachęcić do przekazania przedsiębiorstwa, najczęściej poprzez wykup, nowym właścicielom spoza rodziny. Upowszechnianiem dobrych praktyk w tej dziedzinie zajmuje się także Komisja Europejska.

Choć nie mamy szczegółowych danych, nie ulega wątpliwości, że wspomniane zagrożenie dotyczy także Polski. W wiek emerytalny wchodzą pionierzy polskiej przedsiębiorczości, którzy założyli własne firmy na początku lat 1990-tych. Był to okres bardzo trudny, co odbijało się niekorzystnie na kondycji zdrowotnej założycieli. Skala problemów i zagrożeń powodowała, że dzieci wielu takich przedsiębiorców nie były przez nich zachęcane do pozostania w rodzinnym biznesie. Dobrze więc, że problem został dostrzeżony przez Krajową Izbę Gospodarczą. Powołany w jej ramach Komitet Przedsiębiorstw Rodzinnych ma, między innymi, zorganizować giełdę firm „niechcianych”. Określenie to jest niezbyt fortunne bo wiele z nich reprezentuje dobry poziom technologiczny, dysponuje solidną bazą klientów a więc ma szansę na rozwój, po przejęciu przez nowych właścicieli​.